VOD Pogoda Gry Katalog Firm Frazpc.pl Statystyki Stron Forum Hosting Programy Ipla Film Pozycjonowanie
Zaloguj się

Sade - Soldier Of Love

Wytwórnia: Epic / Sony Music [2010]
Autor: Ed Hammerhead
Dziesięć lat czekania, aż w końcu ukazała się nowa, wymarzona i wyczekana płyta Sade Adu. "Soldier Of Love" to dzieło perfekcyjnie, ale trudno nie odnieść wrażenia, że artystka od dwudziestu pięciu lat jakby gra tę samą piosenkę, jednak w różnych wariantach.

Po pierwszym singlu, "Soldier Of Love", wiele sobie obiecywałem po nowej produkcji Sade. W końcu czekaliśmy na nią dziesięć lat, ale po premierze okazało się, że niestety nie zaskakuje tak jakbym oczekiwał. Czy to źle? Kilka produkcji trzyma poziom pierwszego singla. Sade jak zwykle dba o klimat, proponując folkową balladę "Be That Easy" czy reggae'we "Baby Father", reszta to soulowe majstersztyki, wśród których na wyróżnienie zasługuje jeszcze "Bring Me Home", nazbyt pościelowe.

Zauważyć trzeba, że nowa propozycja Sade Adu to rzecz posępna, acz nastrojowa, w dodatku niebezpiecznie niemodna. Trudno wymagać od wokalistki stylistycznych wolt i schlebiania współczesnym gustom. Mamy za to niepowtarzalną możliwość rozsmakować się w zwyczajnym krążku, zupełnie pozbawionym ponadczasowych przebojów. Wręcz w tej zwyczajności niezwykle pięknej. Aczkolwiek refleksyjne, wyważone ballady, których tło zbudowane jest z gitary akustycznej, smyczków i saksofonu nie zawsze subtelnie chwytają za serce, raczej wdzierają się nieproszone. Wierni fani będą zadowoleni, że idolka nie szuka poklasku i woli dobraną trupę od topowych muzyków, producentów czy twórców klipów. Sade ma swój niepowtarzalny styl, szkoda że tym razem bez wielkiego przeboju. 



1. The Moon And The Sky         
2. Soldier Of Love         
3. Morning Bird         
4. Baby Father         
5. Long Hard Road         
6. Be That Easy         
7. Bring Me Home         
8. In Another Time         
9. Skin         
10. The Safest Place

www.sade.com
www.myspace.com/sade

Komentarze użytkowników

Rysia

2010-02-26

cała jej płyta jest przebojem więc po co coś jeszcze?? :)

miś push - upek

2010-02-27

Migi - to jest Sade Adu, a nie "Atu". Troszeczkę by się bracie przydało uważniej pisać te artykuły albo sobie sprawdzić personalia. To nie jest drobny błąd!

Dodaj komentarz

Nick:

Przepisz kod z obrazka:

Znasz wiosenne trendy modowe? Zobacz teraz!