| VOD | Ogłoszenia | Pogoda | Gry | Konsole | Strona startowa | Pliki | Forum | Hosting | Programy | Hosting plików | Ipla Film |
|
2008-05-26 09:49:05, Łukasz Mijała / Maj 2008
Magda Piskorczyk
Magda Piskorczyk, to kobieta o niesamowitym głosie i rzadko spotykanej charyzmie, jak i rzadko spotykany talent magnetyzujący tysiące ludzi w każdym zakątku świata. Na początku maja artystka odcisnęła dłoń na Alei Gwiazd Polskiego Bluesa znajdującej się na nowym rynku w miejscowości Sława niedaleko Zielonej Góry. Rozmawialiśmy z panią Magdą o jej artystycznej drodze oraz najnowszej koncertowej płycie zatytułowanej „Magda Live”.
![]() MUZYKA_GERY: Ma pani niesamowitą barwę głosu. Kształciła pani gdzieś talent wokalny czy może to wynik samouctwa, ciężkiej i żmudnej pracy?
MAGDA PISKORCZYK: Zdecydowanie wynik samouctwa i niezmiernie przyjemnej pracy.
MAGDA PISKORCZYK: Słuchałam tego typu muzyki od dzieciństwa. Towarzyszyły mi więc funk, blues, gospel, soul, jazz... Jako nastolatka przechodziłam różne fazy muzyczne, które mniej więcej oscylowały wokół tego samego pulsu. Był nawet jeden projekt, powiedziałabym mocniejszy, wręcz hard rockowy (śmiech), ale to minęło dość szybko, choć cieszę się, że i taki odcinek w moim życiu muzycznym się pojawił. Dzięki temu poznałam świetne osoby, a i silniejsze okazało się być moje zakochanie w tym, co robię obecnie. A jazz jak dla mnie był wynikiem poznania bluesa. Blues, jazz, gospel to owoce na tej samej gałęzi muzyki.
MAGDA PISKORCZYK: Make Your Spirit Fly nazwałabym raczej płytą demo, a oficjalnym debiutem wydawniczym była zdecydowanie Blues Travelling. Jedną z głównych przyczyn tak późnego pojawienia się albumu był fakt, że kilka firm wydawniczych, które chciały wydać materiał, stawiały warunek na 2-3 płyty, przy czym to nie po mojej stronie miały zapadać decyzje, co ma się na nich znaleźć. Oczywiście z punktu widzenia firmy fonograficznej jest to normalne zjawisko i jak najbardziej rozumiem takie podejście, choć jako artystka świadoma tego co chcę, nie popieram go. Zatem byłam bliska zrezygnowania z wydania tej płyty w ogóle, a przynajmniej do czasu, kiedy znajdzie się firma, która bardziej uszanuje młodego artystę i wizję jego muzyki. I na szczęście udało nam się dojść do porozumienia z Agencją Artystyczną MTJ.
MAGDA PISKORCZYK: Znakomicie. Był to dla mnie wielki zaszczyt.
MAGDA PISKORCZYK: Żadnych konkretnych projektów na razie nie ma w planach.
MAGDA PISKORCZYK: Mam nadzieję, że jeszcze nie raz będzie mi dane pracować z mistrzami. A moje muzyczne marzenia, których mam mnóstwo, krok po kroku spełniają się. Bardzo chciałabym spotkać się muzycznie i nie tylko np. z Mavis Staples, Rene Lacaille, zespołem Tinariwen, Bonnie Raitt, Kebem Mo’.
MAGDA PISKORCZYK: Tak, znakomite. Zgadzam się w całej rozciągłości. A dodam, że aktualnie obok Oli, Romana i Maksa jest z nami wybitny pianista Stanisław Witta. Mogę z radością powiedzieć, że to nie tylko znakomici muzycy, ale przede wszystkim wspaniali ludzie.
MAGDA PISKORCZYK: No nie wiem czy mogę...(śmiech) Może chodzi o to, że śpiewanie i granie sprawia mi tyle radości i daje mnie samej tak dużo energii, że nie sposób się nią nie podzielić. Nawet jeśli na początku ludzie troszkę się krępują, powiedziałabym nawet wstydzą, tak w pewnym momencie i u nich ta energia się budzi. A ja jestem tylko zapalnikiem (śmiech). Lubię muzykę współtworzyć z ludźmi. W czasie koncertów często schodzę ze sceny, bo ogromną przyjemność sprawia mi patrzenie jak to, co gramy, to, co śpiewam, trafia do słuchacza. Jak każdy na swój sposób to przeżywa. Ktoś kiedyś trafnie określił moje zachowanie jako chęć usunięcia granicy scena-publiczność.
MAGDA PISKORCZYK: Myślę, że w obu miejscach czuję się dobrze. Na scenie bywam zdecydowanie częściej.
MAGDA PISKORCZYK: Jest mi niezmiernie miło, że album został tak skomentowany. Na taką opinię na pewno zapracowało brzmienie osiągnięte na płycie. I dodam, że to także zasługa Marka Wojdaka, z którym wspólnie pracowaliśmy nad dźwiękiem. Robił on także mix i mastering do poprzedniej płyty Blues Travelling, a Magda Live nie jest na pewno naszym ostatnim projektem. Marek jest osobą niezwykle pracowitą, cierpliwą i konsekwentną. I styl jego pracy bardzo mi odpowiada. Jest po prostu nie tylko świetnym fachowcem, ale i pasjonatem. A to bardzo ważne.
MAGDA PISKORCZYK: Materiał został zarejestrowany w Studio Koncertowym Radia Gdańsk. Był to koncert emitowany na żywo ze studia. Formą honorarium w tym przypadku były profesjonalnie nagrane ślady. Przyznam szczerze, że nie byłam zbytnio związana z myślą wydania tego materiału w momencie jego nagrywania. Już przed rejestracją coraz częściej słyszałam komentarze, że to co się dzieje u nas na koncertach to coś niesamowitego i sporo osób żałowało też, że nie można tego zabrać do domu na nośniku CD. Potem pojawiło się też mnóstwo głosów od osób, które słuchały gdańskiego koncertu, wspominały go bardzo dobrze i zachęcały mnie do jego wydania. Wydawca - firma ArtGraff - z wielkim entuzjazmem odniosła się do tego pomysłu i także bardzo mocno namawiała mnie do tego wydawnictwa. Nie pozostało mi więc nic innego, jak tylko przesłuchać materiał jeszcze wiele razy (śmiech) i w końcu zdecydować, że jest on na tyle dobry, że warto go udostępnić szerszemu gronu.
MUZYKA_GERY: Rev. Rabia z Berkeley, znana amerykańska śpiewaczka bluesowa, powiedziała kiedyś o pani: "Największe z ostatnich odkryć w aktywnym i ekscytującym polskim bluesie. (...) Ta dziewczyna musi naprawdę kochać bluesa. Tak młoda i ze Wschodniej Europy! Doskonała! Ona jest lepsza niż wielu amerykańskich śpiewaków bluesowych! ". Chciałaby się pani urodzić w innym miejscu na Ziemi?
MAGDA PISKORCZYK: Urodzić może nie, ale na pewno żyć w kilku miejscach na Ziemi. Mieć możliwość ich poznania. Takim miejscem jest np. mała wyspa Reunion, w pobliżu Madagaskaru, niektóre kraje Afryki Zachodniej - Mali, Niger, Gwinea i wiele innych...
MAGDA PISKORCZYK: Chciałam i nawet były takie plany. Ale niestety koncert został źle zarejestrowany pod względem dźwiękowym i w związku z tym zrezygnowałam z tego wydawnictwa.
MAGDA PISKORCZYK: Spora część kompozycji wykonywanych przeze mnie jest mojego autorstwa. Mówię tu o warstwie muzycznej. Zapożyczam teksty amerykańskich klasyków bluesowych i podpisuję je oczywiście nazwiskami dawnych mistrzów, sobie pozostawiając „tytuł” aranżera.
MAGDA PISKORCZYK: Serdecznie dziękuję i również życzę powodzenia. Komentarze użytkownikówgość 2008-06-08 Dodaj komentarz |
Zobacz równieżWiadomości:Magda Piskorczyk na trasie z Billy Gibsonem Magda Piskorczyk w Paryżu w GregtimieDzień Bluesa w IzabelinieMagda Piskorczyk w LiverpooluMagda Piskorczyk na żywo w marcuMagda Piskorczyk koncertowoMagda Piskorczyk w hołdzie Mahalii JacksonMagda Piskorczyk na International Blues ChallengeMagda Piskorczyk - Blues TravellingPolish Blues Session - 11.06.2005 - OstrzeszówPłyty:Magda Piskorczyk | Slidin' Slim - Live at Satyrblues Magda Piskorczyk - Magda LiveMagda Piskorczyk - Blues TravellingArtykuły:Rawa Blues FestivalArtyści:Magda PiskorczykGalerie zdjęć:Magda Piskorczyk LiveNajnowsze recenzjeWiadomości dnia |
dzisiaj jesteśmy już starszymi panami ale kolega jest pasjonatem i w dalszym ciagu coś komponuje i pomaga innym w uzyskaniu tego czego nie było za naszch czasów . Jeszcze raz GRATULUJE