| VOD | Ogłoszenia | Pogoda | Gry | Konsole | Strona startowa | Pliki | Forum | Hosting | Programy | Hosting plików | Ipla Film |
|
2007-01-06 10:10:38, Łukasz Dolata
Old Time RadioWydali właśnie swój drugi album: „Downtown”, który robi bardzo pozytywne wrażenie i świetnie wyrokuje na przyszłość. Są skromni, cieszą się tym co mają tu i teraz. O najnowszej płycie zespołu Old Time Radio, o emocjach, codzienności i pieniądzach zagaja: Łukasz Dolata. ![]() Wasz debiut był płytą mroczniejszą, bardziej depresyjną. Czy miało to swój przekład na Wasz ówczesny stan emocjonalny? -To raczej nie jest tak, że nagrywając piosenki na pierwszą płytę byliśmy w ciągłej depresji, mieliśmy doła i generalnie było nam smutno, a po dwóch latach zrobiliśmy się bardziej weseli. Wtedy wyszły nam po prostu takie melodie a nie inne – takie chcieliśmy nagrać. Może stan ducha ma wpływ na nastrój piosenek, ale nie bardzo potrafimy powiedzieć, czy przez 2 lata nabraliśmy więcej optymizmu. W jakiej atmosferze powstawał nowy album? Pod mniejszą presją niż w przypadku debiutu? W przypadku pierwszej płyty również nie było żadnej presji – nagraliśmy dokładnie takie piosenki, jakie chcieliśmy. Nawet nie musieliśmy się specjalnie z tym nagrywaniem spieszyć. Jedyna różnica polega na tym, że większość debiutanckiego materiału powstała bez założenia, że kiedykolwiek gdzieś się on ukaże – graliśmy raczej dla siebie. Teraz było inaczej – od początku wiedzieliśmy, że nagrywamy płytę. Zgadzacie się ze sobą, czy dochodzi do jakiś starć w zespole?. No cóż, jakieś spięcia zawsze są, to chyba normalne, ale raczej nie dochodzi do dantejskich scen. Czasem trzeba jakiś pomysł na trochę odłożyć, albo żeby dojrzała do niego reszta zespołu, albo żeby pomysłodawca zrezygnował. Staramy się stosować demokrację, czyli głos decydujący ma Tomek J Dlaczego Downtown? Tytuły to dla nas bardzo trudna sprawa, zawsze powstają na końcu. Płytę jakoś trzeba było nazwać, a OTR 2 nie wchodziło w grę, bo to – naszym zdaniem – raczej głupie. Pomysły były różne, łącznie z „Kick it!” J Stanęło na tytule jednej z piosenek. Jakieś ogólne przesłanie, ideologia krążka?. Ideologia to takie nieładne słowo... Nie jesteśmy twórcami muzyki z przesłaniem, zostawiamy to raczej twórcom poezji śpiewanej. A tematycznie – to taka miejska płyta – o ulicach, korkach, tłumach, codziennym chodzeniu do biura... Jest w tym jakaś myśl przewodnia, choć na pewno nie jest to concept album. Po prostu lubimy spójne, uporządkowane płyty. Czego słuchacie, co was inspiruje? Tomek: W tej chwili bardziej pop niż tzw. muzyka alternatywna. Piotr: Mnie raczej tzw. muzyka alternatywna, ale głównie to lata 70 i 80. Jako jedyni polscy wykonawcy, zaprezentowaliście się na składance „Sissy sleeper” gdzie Wasz “Snowy” godnie prezentował się u boku takich gwiazd jak: Mum, Saint Etienne, Lali Puna, Primal Scream. Jak teraz, w perspektywie wydania tego albumu widzicie swoją drogę na zachód? „Downtown” ma mieć dystrybucję również za granicą, za pośrednictwem Hausmusik, ale nie mamy zbyt wygórowanych oczekiwań. Może do kogoś trafi, komuś się spodoba, może zagramy kilka koncertów... Zobaczymy, wszystko się jeszcze okaże. Żyjecie z muzyki, zamierzacie żyć? Nie, w naszym przypadku życie z muzyki jest zupełnie niemożliwe, chyba że OTR zaczęłoby grać na weselach... Choć podejrzewamy, że mimo bardziej dynamicznego materiału nie mielibyśmy w tej dziedzinie zbyt dużego wzięcia. Także nie, nie żyjemy i nie zamierzamy. Zresztą to nam bardzo pasuje – dzięki temu nie mamy żadnego parcia, nic nie musimy... Nagramy teraz – fajnie. Za pół roku – też ok. Sprzeda się 200 sztuk płyty – w porządku. Nic na siłę. Jakie są Wasze inne pasje, hobby, którym poświęcacie resztę swojego wolnego czasu?. Tak naprawdę biorąc pod uwagę codzienne chodzenie do pracy itp tego wolnego czasu nie zostaje zbyt wiele. Czytamy oczywiście, chodzimy do kina... W wakacje Piotr namiętnie jeździ do Pragi, a reszta zespołu albo udaje się w góry, albo w jakieś nowe fajne miejsce, gdzieś w Europie. Co dalej, jakie plany na przyszłość? Na wiosnę planujemy kilka koncertów, chcielibyśmy zaprezentować „Downtown” jeszcze w kilku miastach. Tyle na razie wiemy. Potem pewnie zaczniemy nagrywać nowy materiał... Zobaczymy. Dzięki za rozmowę. Komentarze użytkownikówBrak komentarzy Dodaj komentarz |
Zobacz równieżWiadomości:Old Time Radio świątecznieFeel On Festival 2008Trzeci album Old Time RadioFeel On Festival IVTeledysk Anity i Johna już w sieciLipnicka & Porter: "Old Time Radio" pierwszym singlemOld Time Radio do UchaRecenzje:Old Time Radio - DowntownArtykuły:Kraina Cudowności Anity LipnickiejArtyści:Old Time RadioNajnowsze recenzjeWiadomości dnia |