VOD Pogoda Gry Katalog Firm Frazpc.pl Statystyki Stron Forum Hosting Programy Ipla Film Pozycjonowanie
Zaloguj się

Blindead - Autoscopia: Murder in Phazes

Wytwórnia: Foreshadow 2008
Autor: Łukasz Dubaniowski

Po debiutanckim 'Devouring Weakness' zrobiło się o Blindead głośno. Sypnęły się oferty koncertowe, a o zespole przestano mówić jako o projekcie Havoca. Bo i swoją drogą Blindead ma tyle wspólnego z Behemoth, co Cathedral z Napalm Death, choć za wiekopomne wokale w 'Scum' Lee Dorian będzie przez fanów ekipy Embury'ego pamiętany po wsze czasy. Blindead to Blindead i żadne łatki reklamujące ich muzykę nie są potrzebne, bo ta broni się o wiele lepiej niż niejedno dzieło rodzimych gwiazd i ktoś, kto zna 'Devouring Weakness' nie powinien się temu dziwić.

 

'Autoscopia' można spokojnie nazwać rozwinięciem idei zawartych na debiutanckim albumie Pomorzan i ukłonem w stronę zespołów dla gatunku kultowych, z Isis na czele. Jest więc kurewsko ciężko, hipnotycznie i bardzo, ale to bardzo mrocznie. W tym miejscu na duże brawa zasługuje Nick, etatowy wokalista zespołu, który operuje nie tylko siarczystym growlingiem, ale także wrzeszczy, zawodzi, deklamuje i śpiewa czystym, głębokim głosem. Już w pierwszym z brzegu 'Enlightment' słychać, że przekaz werbalny jest w muzyce Blindead bardzo istotnym elementem. Jeśli dołożymy do tego znakomitą pracę gitar, które wyciskają z dość oszczędnej stylistyki esencję gatunku; oraz budującą ciężką atmosferę sekcję rytmiczną, to otrzymamy pełny obraz tego, czym jest 'Autoscopia: Murder in Phazes'. Jest to krążek zawierający muzykę hipnotycznie wolną, niespodziewanie ciężką i schizofreniczną. Nick z pewnością musi cierpieć na którąś z cięższych chorób psychicznych, aby móc opowiadać historie zawarte na tym albumie na wiele diametralnie różnych od siebie sposobów. Ta misternie ułożona opowieść nie ma w sobie właściwie słabych punktów. Wszystko układa się, mimo niesłychanej wielowątkowości, jak w pudełeczku, a zespół pozwala sobie na wprowadzenie pierwiastku chaosu jedynie w końcówce fazy wieńczącej album. Ot, taki znak zapytania, delikatne niedopowiedzenie, pozwalające snuć domysły na temat drogi, którą może na kolejnej płycie obrać Blindead.

Żaden fan gatunku nie ma prawa zawieść się na 'Autoscopia: Murder in Phazes'. Płyta jest ciężka i soczysta, a do tego przemyślana i świetnie wyprodukowana. Wszystkie ingrediencje są tutaj na miejscu i Blindead, obok Tenebris i Nightly Gale, swobodnie może uchodzić za jednego z czołowych przedstawicieli nieszablonowego metalu w Polsce. Bez zbędnego podziału na szufladki i bez doklejania etykietek.

www.foreshadow.pl


1. Phaze I: Enlightenment
2. Phaze I: Abyss
3. Phaze II: Symmetry
4. Phaze II: Phenomena
5. Phaze III: Blood Bond
6. Phaze III: A Nice Night For A Walk
7. Phaze IV

Komentarze użytkowników

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Nick:

Przepisz kod z obrazka:

Znasz wiosenne trendy modowe? Zobacz teraz!