| VOD | Ogłoszenia | Pogoda | Gry | Konsole | Strona startowa | Pliki | Forum | Hosting | Programy | Hosting plików | Ipla Film |
Nightly Gale - ImprintWytwórnia: Selfrelease 2008
Autor: Łukasz Dubaniowski
O tym, że Nightly Gale jest na naszej scenie zespołem wyjątkowym można było przekonać się nie tyle po ich debiucie, ale po drugim krążku w ich karierze - 'Illusion of Evil'. Dość powiedzieć, że w Polsce nikt tak nie gra, to śmiem twierdzić, że także w szerszej perspektywie geograficznej zabrzanie nie znajdują większej konkurencji. Dlaczego więc wszystko ciągną sami, skupiając się na osobistej promocji materiału? Cóż, tak to jest z ambitną muzyką...
'Imprint' to siedem, płynnie przenikających się, rozdziałów spójnego konceptu, osadzonych na kręgosłupie blisko 70 minut progresywnego doom metalu, z którego Nightly Gale słynie już od pewnego czasu. Trzeci album tercetu to opowieść, która wciąga, nie zostawiając słuchaczowi, ani chwili wytchnienia i zmuszając go do wnikliwej lektury 'od deski do deski'. Rozmieszczenie suspensów, punktów kuilminacyjnych i niespodziewanych zwrotów akcji potrafi przyprawić o zawrót głowy, zaskakując swoistą lekkością i swobodą. 'Imprint' to potężna dawka mroku, 'złoty strzał' pesymizmu, ubrany w progresywne szaty zmieniających się, jak w kalejdoskopie wokali Sławka Pyrzyka, fantastycznych partii klawiszy, sampli kwilących dzieci czy też gościnnych, niemalże free-jazzowych odjazdów dęciaków i kobiecych wokaliz. Ci zaś, którzy szukają w doom metalu ciężaru i chrzęszczących gitar także się nie zawiodą. Nightly Gale, mimo nagrania niesamowicie ambitnego albumu, nie zapomniało bowiem, gdzie leżą korzenie zespołu i pomijając wszędobylską pogrzebową motorykę i złowieszczy puls sekcji rytmicznej, ciągle - jak chociażby gdzieś w połowie 'In Your Fragrance' czy w końcówce 'Selfish To The Bone' - potrafi bezczelnie uderzyć w twarz niemalże death metalowym, zbasowanym riffem. Wszystko naturalnie w ramach rozsądku i konwencji, tak by 'Imprint' nie został rozsadzony od nadmiaru pozornie nieprzystających do siebie elementów. A tych i tak jest naprawdę sporo.
Jestem urzeczony nową płytą Nightly Gale. Panowie zrobili doskonałą robotę i mam nadzieję, że tak rewelacyjny album zostanie wreszcie zauważony poza Polską. Ten zespół bezsprzecznie zasługuje na wyróżnienie, a to, że jeszcze nie wymienia się ich wśród największych kapel tego smutnego kraju uważam za chichot historii. Brać w ciemno i słuchać, jak brzmi inteligentna, ambitna muzyka! Brawo Nightly Gale!
1. Ignorance Is Bliss 2. In Your Fragrance 3. When I'm In You 4. I Hate Your Lies 5. Selfish To The Bone 6. No Empty Words 7. You Have To Believe Komentarze użytkownikówBrak komentarzy Dodaj komentarz |
Ocena recenzentaZobacz równieżArtyści:Nightly GaleNajnowsze recenzje |