| VOD | Ogłoszenia | Pogoda | Gry | Konsole | Strona startowa | Pliki | Forum | Hosting | Programy | Hosting plików | Ipla Film |
Sammath - DodengangWytwórnia: Folter Records 2006
Autor: Łukasz Dubaniowski
Już od pierwszego akordu trzeciego albumu w karierze holenderskiego Sammath słychać kto zainspirował ekipę z Nijmegen do grania metalu. Paść muszą nazwy pokroju Darkthrone czy wczesnego Marduk i Aeternus, a także - choć z zachowaniem nieco większej ostrożności - kapele, które święcą ostatnio spore sukcesy, czyli Zarathustra i Urgehal. Najbliżej jednak Holendrom do pierwszej wymienionej trójki i szafując porównaniami zostańmy właśnie przy tych zespołach. 'Dodengang' jest po prostu płytą, która dość udanie łączy wulgarny black metal z atrakcyjnymi dla ucha miażdżącymi riffami, szczyptą melodyki i wybitnie wojennym zacięciem. Zresztą Sammath jest zespołem, dla którego wojna i śmierć stanowią chyba większą inspirację niż wątek satanistyczny i tematy pokrewne. I bardzo dobrze, bo gdy słucha się choćby takiego 'Stalingrad' to ma się świadomość, że zespół reprezentuje coś więcej niż szafowanie trzema szóstkami i niezliczoną liczbą imion Złego. Także w kwestii stricte muzycznej Holendrzy stawiają na ciekawe struktury, w których pobrzmiewają dziwne, sprawiające wrażenie programowanych, hipnotyczne zagrywki ('Ravager') czy riffy z pogranicza black i death metalu (znakomite, wbijające się niczym zardzewiały hufnal w głowę, otwarcie 'Ashes to Ashes'). Dużo przy tym żonglowania rytmem i tempem, co upatrywałbym przede wszystkim w pracy niezłej sekcji rytmicznej, a w szczególności w tym, co za bębnami robi Koos Bos. Gość bardzo dobrze wpisuje się w konwencję gatunku, serwując przy tym rozbudowane przejścia i nie przeginając w momentach, gdy bębny maja naprawdę dużo do powiedzenia, jak choćby w z wolna rozpędzającym się 'Imminence War Death'. A do tego całość brzmi całkiem przyzwoicie i z pewnością wybija się spośród podziemnych black metalowych produkcji. Można co prawda przyczepić się do wokalu Kruitwagena, który przy dobrej realizacji instrumentów ginie w zróżnicowanej ścianie dźwięku i brzmi bardzo słabo. Ot, łyżka dziegciu w beczce miodu... Oczywiście 'Dodengang' nie jest rewelacją sezonu i prawdziwki gromko krzykną, że są lepsze płyty w gatunku. Jasne, że są, ale Sammath udowodnił, że spokojnie zalicza się do czołówki zespołów babrających się w czarnej polewce w swoim kraju i z pewnością jednym z bardziej obiecujących jeśli chodzi o Europę kontynentalną. Ze swojej strony gwarantuję Wam trzy kwadranse nieźle zagranego black metalu z jajami, który skrzy się od wszelkiej maści ostrego żelastwa i odłamków miażdżonych kości. 1. To Hell 2. Ravager 3. Dodengang 4. Ashes to Ashes 5. Imminence War Death 6. Stalingrad 7. Oblivion 8. Merciless Komentarze użytkownikówBrak komentarzy Dodaj komentarz |
Ocena recenzentaZobacz równieżWiadomości:Rebel Angels Tour: bilety już w sprzedaży!!!Rebel Angels Tour 2007 już w maju!Wieści z obozu Sammath NaurSammath Naur - trasa oraz debiutancka płytaPLEASURE TO KILL TOUR 2004Koncert Sammath NaurBLACK METAL FESTNowy numer Sammath NaurSammath Naur - zwiastun nowego wydawnictwaSammath Naur pod nowym adresemRecenzje:Sammath Naur - The Wall Of SleepArtyści:Sammath NaurNajnowsze recenzje |