VOD Ogłoszenia Pogoda Gry Konsole Strona startowa Pliki Forum Hosting Programy Hosting plików Ipla Film
Zaloguj się

Korsarz - Niezaufanie

Wytwórnia: V.I.T.R.I.O.L. 2006
Autor: Łukasz Dubaniowski

Korsarz jest na naszej scenie swego rodzaju fenomenem - pozornie zamknięty w świecie smutnego rocka, jest projektem otwartym, inkorporującym w swe muzyczne i ideologiczne granice coś więcej niźli tylko kilkanaście dźwięków, tuzin brzmień i zróżnicowaną tematykę. Już poprzedni krążek Krzysztofa Bilińskiego - 'Galeria IX Mrocznych obrazów' - przekonał mnie, iż nie trzeba ślęczeć nad instrumentem godzinami, by stworzyć muzykę nieszablonową, trudną do opisania w tak krótkiej formie, jaką jest recenzja. Wystarczy idea, pomysł, talent... A może tylko daimonion?

'Niezaufanie' jest w zamyśle swego twórcy 'nowelą między dwoma powieściami' - wspomnianą 'Galerią...' a zbliżającym się kolejnym 'dużym' krążkiem. I właśnie w taki sposób należy odbierać, chłonąć, poznawać te blisko pół godziny muzyki. Muzyki z pozoru łatwiejszej, niż ta, która znalazła się w 'wigilijnej opowieści', malowanej piórem Korsarza; wydawałoby się - bardziej przystępnej. Wrażenie to jest o tyle złudne, iż z pozoru mniej złożona faktura muzyczna 'Niezaufania' stanowi całościowo dzieło bardziej kompleksowe, pełne, wielowątkowe, wymagające skupienia i poświęcenia większej ilości przesłuchań. Początkowo byłem odrobinę zawiedziony, bo na pierwszy rzut oka (czy może lepiej - ucha) Korsarz spuścił z tonu, wybrnął z wyraźnej gotyckiej otoczki, która spowijała 'Galerię IX Mrocznych Obrazów'. Złudzenie to przez kilka pierwszych kontaktów z płytą mamiło mnie niczym fatamorgana spragnioną karawanę na pustyni! I dopiero po blisko dziesięciu emisjach, 'Niezaufanie' zaskoczyło, przekazało poprzez dźwięki główną myśl, która wykiełkowała w umyśle Krzysztofa ponad rok temu. Nie zdradzę jednak idei, która współgra z dźwiękami, może nawet - paradoksalnie - podporządkowuje muzykę tekstom, wśród których znajdziecie odwołania do J. Żuławskiego, T. Micińskiego, K. Zawistowskiej czy K M.. Górskiego. Wystarczy, że przytoczę fragment 'Myśli szóstej' z tradycyjnie bogatej książeczki, który powinien nie tyle zbliżyć Was do konceptualnego kształtu nowej płyty Korsarza, co zachęcić do zapoznania się z tym materiałem. 'Myślę, że upiory rodzą się w naszej psychice. Są to wspomnienia, które napływają z ogromną siłą i pokazują nam, co straciliśmy, co przeminęło. Są to marzenia, które mogliśmy spełnić, a które zaprzepaściliśmy i nie da się tego naprawić. Są to wreszcie kompleksy, które urosły na naszym umyśle jak pasożyt i dławią w nas każdy czyn, który mógłby rozświetlić tę noc blaskiem zorzy'.

Powiecie zapewne, że zawartość muzyczna 'Niezaufania' jest dla Was nadal tak zagadkowa, jak była tuż przed zapoznaniem się z recenzją, a ja sam płynąłem przez otchłanie filozofii, mroku i idei, osierocając to, co dla wielu - w tym także i mnie - najważniejsze: muzykę. Trudno jednakże powiedzieć o tej coś więcej, niż w przypadku 'Galerii IX Mrocznych Obrazów', której recenzję znajdziecie w naszym serwisie. Z pewnością 'Niezaufanie' jest mniej gotyckie, choć - co zabrzmi jak kosmiczny paradoks - bardziej mroczne. Jest szczypta orientu (początek 'Uwertury na cześć Mrocznej Sztuki'), budowanie zimnej atmosfery monologu ('Persefona') czy podskórnego napięcia dialogu kobiety z mężczyzną ('Animus i Anima'); a także delikatne odniesienia do electrorocka ('Daimonion') i dawnej muzyki organowej ('Noc upiorów' oparta o temat 'Modlitwa, gdy dziatki spać idą' Wacława z Szamotuł) oraz charakterystyczne dla Korsarza brzmienie czystych gitar.

Być może początkowe problemy z 'akceptacją' nowej płyty Krzysztofa Bilińskiego wzięły się ze zbyt 'suchego' soundu, który swoje piętno odcisnął głównie na przesterowanych gitarach i wokalu Krzyśka Bigaja. Trudno powiedzieć, ale wiem jedno - historia opowiedziana dźwiękiem przez Korsarza, wsparta śpiewem i recytacją (gościnny udział Ewy Julii Tur) robi ogromne wrażenie swoją uniwersalnością, dojrzałością i mistycznym przekazem. Dlatego warto zapoznać się z tym wydawnictwem, które jest z jednej strony ciągiem dalszym 'Galerii...', a z drugiej - zapowiedzią nieznanego. Zresztą chyba właśnie do tego projekt Krzysztofa nas przyzwyczaił...


1. Uwertura na cześć Mrocznej Sztuki
2. Animus i Anima (Zawołanie)
3. Alchemia Samotności
4. Persefona (Transmutacja Animy)
5. Daimonion (Damnacja)
6. Noc Upiorów
7. Koda: Pieśń Hermesa

Komentarze użytkowników

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Nick:

Przepisz kod z obrazka: