| VOD | Ogłoszenia | Pogoda | Gry | Konsole | Strona startowa | Pliki | Forum | Hosting | Programy | Hosting plików | Ipla Film |
Voo Voo - Sno-powiązałkaWytwórnia: BOX Music
Autor: Łukasz Mijała
![]() Właśnie ukazały się reedycje trzech płyt Voo Voo – z 1987, 1989 i 1993. Przyjrzyjmy się pierwszej z nich. „Sno-powiązałka” jest drugim albumem grupy Wojtka Waglewskiego, do którego w tamtym czasie dołączyli bracia Pospieszalscy: Mateusz (m.in.: sax., flety proste, instr. klawiszowe, akordeon) i Jan (bas, kontrabas) oraz Andrzej Ryszka (perkusja). Tą płytą panowie zaczęli współpracę (nie wliczając płyty "Koncert", również z 1987). Dziś można zaliczyć ją do jednych z najlepszych produkcji Voo Voo. "Sno-powiązałka" jest concept albumem. Tytuł wskazuje, iż motywem przewodnim jest sen. Muzyka jest przestrzenna i bardzo rytmiczna, ale nie brakuje jej także sennego oblicza. Otwierający płytę "Zasnuty", rozpoczyna się mantrowym etno, które po chwili przechodzi w hipnotyzującą sekcję rytmiczną - transowy bas i motoryczna perkusja. Następne w kolejce są; mroczny "Senator" oraz, energicznie zagrany na akustyku, latynoski "Snardz". Potem oniryczna "Mantra" i nieco ladypankowy "Kto się obudzi". "Niewidzialny" i "Ursenów" to z kolei numery na pograniczu jawy i snu, by w końcu przebudzony bohater "Sno-powiązałki" mógł wykrzyknąć z ulgą: "Ja żyję!". Dlaczego z takim entuzjazmem? Dlatego, że cały sen kręci się wokół śmierci, a jego esencją są słowa: "Pomachamy skrzydełkami i wio! Instrumentaliści z Voo Voo stoją na wysokim poziomie artystycznym, czego już nie można powiedzieć o szacie graficznej "Sno-powiązałki". Owszem, okładka jest całkiem miła dla oka (taka, jak na winylu), ale na tym się kończy. Myślałem, że z okazji reedycji, album zostanie wzbogacony obszerną książeczką z tekstami i zdjeciami, ale niestety się zawiodłem. Albumu nie wzbogacono również żadnymi bonusami. Co nie zmienia faktu, że po "nową" "Sno-powiązałkę" i tak warto 1. Zasnuty Komentarze użytkownikówfieloryb 2010-05-20 Duduś 2010-08-20
"Sno-powiązałka" jest drugim albumem studyjnym ;)
Dodaj komentarz |
Ocena recenzentaZobacz równieżWiadomości:Waglewski i Plateau razem Samo VOO VOO w Stodole!Voo Voo i Haydamaky we wspólnym projekcie!Haydamaky – trasa koncertowa w PolsceVoo Voo i Haydamaky zaczęli nagranie wspólnej płytyHaydamaky z Voo VooKarimski Club - międzynarodowy projekt, nowe brzmieniaTrebiunie-Tutki i Voo Voo: wspólna płyta w marcuVoo Voo z LindąPożegnanie lata z Voo Voo: koncert i książka z CDRecenzje:Voo Voo - Samo Voo Voo Voo Voo - Łobi JabiVoo Voo - Z środy na czwartek Voo Voo - XXVoo Voo - TrójdźwiękiVoo Voo - Voo Voo Z KobietamiArtyści:Voo VooGalerie zdjęć:Voo VooNajnowsze recenzje |
>?Sno-powiązałka? jest drugim albumem grupy Wojtka Waglewskiego, (...)
Sno powiązałka jest płytą trzecią.
>Tytuł wskazuje, iż motywem przewodnim jest sen.
Cóż za inteligentne spostrzeżenie!
> i nieco ladypankowy "Kto się obudzi".
Haha, to mógłby być świetny dowcip takie porównanie, tyle, że do muzyki ma się jak pięść do nosa.
> "Niewidzialny" i "Ursenów" to z kolei numery na pograniczu jawy i snu, by w >końcu przebudzony bohater "Sno-powiązałki" mógł wykrzyknąć z ulgą: "Ja >żyję!". Dlaczego z takim entuzjazmem? Dlatego, że cały sen kręci się wokół >śmierci, a jego esencją są słowa:
>"Pomachamy skrzydełkami i wio!
>Myślę, że zabierze jeszcze się ktoś
>Umrzesz ty, umrę ja i tylko wierzycieli tłum
>Wpisze nas na listę strat" (...) - "Esencja"
No i proszę. Całą masę odniesień muzycznych, wieloznaczność tekstów autor recenzji puentuje jednym zdaniem. Celnym jak celownik zamiast biernika.
>Albumu nie wzbogacono również żadnymi bonusami.
Wcześniej autor pisze, że Sno-powiązałka to concept album (i słusznie). Jak można dołączać do płyty tego rodzaju dodatkowe utwory? Przecież to dzieło zamknięte.